II Powiatowy Konkurs Recytatorski dla szkół gimnazjalnych

Już po raz drugi w Zespole Szkół Gimnazjalnych w Pokoju 2 grudnia 2004 roku odbył się Powiatowy Konkurs Recytatorski dla młodzieży ze szkół gimnazjalnych powiatu namysłowkiego. Tegoroczny konkurs był poświęcony twórczości niedawno zmarłego poety, Czesława Miłosza. W konkursie wzięli udział uczniowie z gimnazjum w Domaszowicach, Pokoju, Smogorzowie, Wilkowie oraz nr 1 i nr 2 w Namysłowie. Uczniowie recytowali utwory poetyckie i fragmenty prozy Czesława Miłosza. Podczas konkursu byli obecni uczniowie gimnazjum w Pokoju, nauczyciele, którzy przygotowali swoich wychowanków oraz przedstawiciel Urzędu Gminy w Pokoju pani Agata Kruszelnicka. Recytatorów oceniała komisja w składzie: Alina Słomka, Bogusława Mudry oraz Jacek Gosławski. Po przesłuchaniu uczestników, jury postanowiło przyznać wszystkim uczestnikom dyplomy za udział w konkursie, a zdobywcom pierwszych trzech miejsc cenne nagrody książkowe. I miejsce zdobyła uczennica Publicznego Gimnazjum nr 1 w Namysłowie Sandra Zapała. Drugie miejsce przypadło w udziale Ewie Ogonowskiej z Publicznego Gimnazjum w Smogorzowie oraz Piotrowi Sobkowi z Publicznego Gimnazjum w Pokoju. Trzecie miejsce zajęli Joanna Dawid z Publicznego Gimnazjum w Domaszowicach oraz Dagmara Sury z Publicznego Gimnazjum w Pokoju. Nagrody, ufundowane przez Radę Rodziców, wręczyła wicedyrektor Zespołu Szkół Gimnazjalnych pani Elżbieta Gosławska. Wszyscy nauczyciele, którzy przygotowali uczniów do konkursu otrzymali podziękowania od organizatora. Dyrekcja Zespołu Szkół Gimnazjalnych bardzo dziękuje pani Elżbiecie Banasiak za dobrą organizację konkursu oraz jej wychowankom z klasy II B za pomoc i zaangażowanie w czasie trwania konkursu.

Śmierć Czesława Miłosza to prawdziwy koniec XX wieku. Odchodzili jego bliscy, a on trwał, ciągle zachłannie przyglądając się światu. Poeta, prozaik, eseista, tłumacz, myśliciel. Polak, patriota, Europejczyk, obywatel świata. Dzieciństwo i lata studenckie spędził na Litwie, okres wchodzenia w dorosłe życie w Warszawie, lata 50-te w Paryżu, okres dojrzałości w Stanach Zjednoczonych, by pod koniec życia wrócić do Polski, do Krakowa i tu zakończyć swoje życie. Tym, co zrobił dla kultury polskiej i kultury świata, można by obdzielić wielu pisarzy. Opisał piękno ziemi litewskiej, gdzie się urodził, totalitaryzm niemiecki i radziecki. Opisał Amerykę i metafizyczne zmagania z Bogiem w XX wieku, który był upadkiem wiary.

Porównywano go do niedźwiedzia, który wyszedł z litewskiej puszczy. Można go było cywilizować, oswajać, prowadzić na salony, dekorować, wyróżniać. Zawsze jednak pozostawał tym groźnym, nieobliczalnym niedźwiedziem z matecznika, gotowym zerwać złote łańcuchy i ryknąć tak, że budził się duch w narodzie.

Ostatnie ćwierćwiecze, po otrzymaniu Nagrody Nobla, należało do niego. Dla większości Polaków stał się od tej chwili niespodziewanym objawieniem. Przed Noblem znali go tylko badacze literatury i wąski krąg intelektualistów. Cenzura dbała, aby jego nazwisko nie istniało w kraju.

Był poetą, który z łatwością przechodził na stronę prozy. Za sprawą swoich esejów stał się intelektualnym przewodnikiem po zawiłej historii minionego wieku. W młodości był zadziorny i gniewny, kategoryczny w swoich sądach. Niechętnie przyznawał się do błędów. Z wiekiem łagodniał i emanował blaskiem spełnienia, i jako pisarz, i jako człowiek. Do końca życia zachował jasność umysłu i zainteresowanie światem, chociaż tracił słuch i wzrok. Do końca rodziły się w jego głowie pomysły, które miał nadzieję rozwinąć w poezję.

Na podstawie literatury opracowała Elżbieta Gosławska