Rajd pieszy szlakami Stobrawskiego Parku Krajobrazowego

W dniach 18-19 października klasa IIIA Publicznego Gimnazjum w Pokoju zorganizowała I jesienny, rajd pieszy szlakami Stobrawskiego Parku Krajobrazowego. 
Tym razem celem wędrowników stała się Lubienia. Wśród uczestników znalazły się osoby z różnych klas gimnazjalnych, choć najliczniej dopisały niezawodne „trzeciaki”. Pomimo pochmurnego nieba i obawy przed deszczem atmosfera od początku była miła i pogodna. Młodzież podzieliła się na piechurów oraz cyklistów i wedle upodobania pokonywała wyznaczoną trasę. Bezpieczeństwa pieszych strzegła pani Leśnik wraz z panią Gosławską, a w drodze powrotnej z panem Gosławskim, natomiast rowerzystów nie spuszczała z oczu pani Łapszyńska.
Nie bacząc na niesprzyjające prognozy, w piątek o godzinie 9 z uśmiechem na twarzy wyruszyliśmy spod szkoły. Na szczęście, w czasie wędrówki złapał nas tylko lekki deszczyk. Wspaniałe warunki pogodowe wykorzystali chłopcy, którzy odkryli w sobie prawdziwych grzybiarzy. Ich łupem padły piękne podgrzybki. Kilkanaście kilometrów wiodących przez cudnie pomalowany barwami jesieni las przeszliśmy śmiejąc się, bawiąc i rozmawiając.
Około godziny 13 dotarliśmy do celu. Po zakwaterowaniu się w uroczym budyneczku udostępnionym młodzieży przez pastora Eneasza, wybraniu pokoi i częściowym rozpakowaniu - nasi koledzy znowu zaskoczyli wszystkich swoimi zdolnościami, tym razem kulinarnymi. Przyrządzili wyśmienite tosty, których na pewno nie powstydziłaby się sama Magda Gessler.
Zaraz po ekscytujących kuchennych rewolucjach wyszliśmy na krótki spacer po okolicy. Cykliści wyprawili się na „rowerowy zwiad po okolicy”. Trafili do stadniny koni, gdzie zawarli bliższą znajomość z pięknymi i dumnymi zwierzętami. Piechurzy zwiedzali Lubienię. Plac zabaw, a szczególnie kilka huśtawek i „koników’’ przypadło do gustu chłopakom. Nie marnując czasu od razu zaczęli się na nich bawić, wyraźnie nadrabiając deficyty z dzieciństwa.
Wieczór spędziliśmy na projektowaniu ulotek na temat segregowania śmieci. Każda czteroosobowa grupa włożyła w to dużo pracy i pomysłów. Następnie zagraliśmy w samodzielnie wymyśloną i własnoręcznie wykonaną grę planszową, również związaną z zagadnieniem porządkowania odpadów. Emocji było tyle, co przy najlepszej grze komputerowej! Jednak nic nie mogło dorównać występom chłopaków, którzy stanęli przed koniecznością zaliczenia egzaminu na „prawdziwego mężczyznę”. Zobaczyć ich miny po usłyszeniu pytania: „Co to jest zadrostka? Pepitka? Kordonek? Makutra? Peeling? Pusch – up?” - warte każdych pieniędzy! Odpowiedzi litościwie przemilczę…
Po prawie nieprzespanej nocy wyruszyliśmy w drogę powrotną. Mimo dużego zmęczenia i ogromnych zakwasów, cali i zdrowi dotarliśmy do Pokoju, skąd odebrali nas rodzice.
Całą imprezę będziemy jeszcze długo wspominać i mamy nadzieję, że na następny rajd wybierzemy się jeszcze większą grupą, bo naprawdę warto żyć aktywnie, oderwać się od telewizora, komputera, pobyć razem, poznać urodę własnej okolicy i zwyczajnie – cieszyć się życiem.
Serdecznie zapraszamy i do zobaczenia na trasie!

Link do galerii (fot. E. Gosławska): TUTAJ

W imieniu organizatorów imprezy: szalona reporterka - Paulina Duraj z IIIA