Listopad wcale nie musi być ponury!

Taka myśl przyświecała uczniom klasy IIA, którzy w tym właśnie miesiącu zorganizowali wycieczkę do Wrocławia, zapraszając do współudziału kolegów  z IIIA, IIB i IA. Wczesnym rankiem 27 listopada gimnazjaliści udali się w drogę. Pierwszym punktem pobytu było Afrykarium, najnowszy obiekt wrocławskiego ZOO. Zachwycające miejsce, za którego drzwiami czekały na młodzież słońce Afryki, zapach egzotycznej roślinności, krzyki wolno latających ptaków i przede wszystkim… olbrzymie akwaria. Całe gigantyczne ściany błękitno – zielonej, przejrzystej wody, a w niej różnobarwne ryby, kotiki afrykańskie, gigantyczne manaty, groźne płaszczki. Jeden ogromny basen zamieszkuje rodzina hipopotamów, w innym czai się złowrogi krokodyl, nieopodal majestatycznie pływa żółw… Trudno oddać słowami wszystkie atrakcje tego niezwykłego obiektu, toteż czytelników odsyłamy do załączonych zdjęć.

Potem uczniowie naszego gimnazjum odwiedzili bożonarodzeniowy jarmark, umiejscowiony wśród urokliwych kamieniczek wrocławskiego rynku. Kolorowe światła, tysiące zapachów, muzyka, sztukmistrze, kuglarze, grajkowie uliczni, płonące ogniska, przy których można ogrzać zmarznięte ręce, towary ze wszystkich stron świata. Słowem - jarmark jak ze snu o dawnych czasach!

O 17 rozpoczynał się w Teatrze Polskim spektakl „Dziady” Adama Mickiewicza. Romantyczny, XIX – wieczny tekst, niełatwy w odbiorze dla współczesnych nastolatków budził obawy organizatorów . Cóż, „prawdziwa sztuka zawsze się obroni” mówi przysłowie. W tym przypadku sprawdziło się. Brawurowa reżyseria Michała Zadary, a także niebanalne, nowatorskie aktorstwo uczyniły tę klasyczną sztukę naprawdę interesującą i atrakcyjną dla gimnazjalnej młodzieży. Żal było opuszczać stolicę Dolnego Śląska, choć zapadł już ponury listopadowy wieczór, jaki ponoć najlepiej spędzać w domu. Czy aby na pewno?


B. Leśnik