Zawody lekkoatletyczne 2015

17 czerwca – przygoda nowa
Wspaniała reprezentacja sportowa
Z Publicznego Gimnazjum w Pokoju
Ochoczo rusza do boju
Celem drużyny złote medale
O porażce nie myślą wcale
Każdy do walki już się szykuje
Nawet nasz trener tu nie próżnuje
Rzut oszczepem, biegi, skoki
Poziom jest bardzo wysoki
Ale sportowcom to nie przeszkadza
Ich trud naprawdę się dziś opłaca

Zawody lekkoatletyczne w 2015 roku to kolejna okazja, żeby przetestować umiejętności młodzieży z naszego gimnazjum. Pierwszą z nich był wyjazd na Wojewódzkie igrzyska Młodzieży Szkolnej. W starciu z najlepszymi Dominika Kowalska zajęła drugie miejsce w biegu na 1000 metrów, a Paulina Łaskawska znalazła się na piątym miejscu w konkursie rzutu oszczepem. Gratulacje! 17 czerwca uczniowie również doświadczyli na własnej skórze trudu i stresu związanego z rywalizacją sportową dlatego najdokładniejsze sprawozdanie z wydarzenia poznamy czytając pamiętnik jednego z nich.
Godz. 8:00 – to już dziś, jedziemy na zawody lekkoatletyczne. Wszyscy zwarci i gotowi, należy jeszcze tylko sprawdzić listę obecności:

· Szymon Nowak: jest
· Krzysztof Chrzan: obecny
· Krzysztof Ambroziak: gdzieś tam się kręci
· Damian Olszacki: na miejscu
· Michał Pawliszyn: narzeka, że jest głodny
· Adam Szymala: jest
· Kacper Kruszelnicki: w toalecie
· Kacper Wypych: obecny
· Michał Jarząbek: jest
· Krzysztof Pachulski: gada z Kacprem
· Kacper Idczak: gada z Krzyśkiem
· Karol Klimczak: na miejscu
· Daniel Filus: … a, stoi z tyłu
· Patryk Klyszcz: szuka butów
· Wiktoria Sciana: jest
· Regina Scheitza: obecna
· Katarzyna Skonieczna: podejrzanie grzeczna
· Klaudia Wakan: jest
· Nina Bąkowska: oblicza z jaką siłą Ruda rzuca dyskiem
· Justyna Stiler: nie chce słuchać Niny
· Klaudia Pawełek: gdzieś tam jest… chyba
· Dominika Kowalska: jej nie da się nie zauważyć…
· Anna Miarka: obecna
· Agata Kula: zaczyna marudzić
· Paulina Łaskawska: jest
· Klaudia Rossa: jest
· Partycja Rapacz: jest, ale nie chce biegać
· Agata Żurowska: prawie śpi
· Karolina Stiler: twierdzi, że 600 metrów to za dużo
· Teresa Walas: …nie widać jej… a, już biegnie
· Pan Owczarek i Pan Letki (tak dla pewności): są

Godz. 9:00 – dotarliśmy na stadion w Opolu. Pogoda w sam raz, ani za gorąco, ani za zimno. Trenerzy poszli zgłosić nasz udział w zawodach oraz dowiedzieć się: co, gdzie i jak. Jeszcze tylko zająć miejsca na trybunach, przebrać się, przekąsić coś i można startować. Niestety, nici z wybrania się na lody poza stadion…

Godz. 10:00 – właśnie zaczynają się pierwsze konkurencje. Obok nas przemknęły sprinterki biegnące na 100 metrów. W innej części chłopcy skakali w dal, prawie jak kangury. Rozpoczął się również konkurs pchnięcia kulą kobiet, którego uczestniczki mogłyby bez problemu pokonać cały szereg chłopaków. I to jedną ręką… Rzuty dyskiem mężczyzn sprawiły, ze poczuliśmy się jak w starożytnej Grecji, nic tylko ubrać prześcieradło. Pech chciał, że w żadnej z tych konkurencji nie zdobyliśmy podium, ale nie ma co się martwić, to dopiero początek. Może jednak uda się wybrać na te lody?

Godz. 10:40 – teraz szybkością w biegu na 100 metrów mogli wykazać się chłopcy. A dziewczyny popisywały się swoimi skokami wzwyż. Pewnie wygodnie spałoby się na tym materacu…

Godz. 11:20 – czas na najdłuższy bieg zawodów – 2000 metrów w wykonaniu chłopców. Jejku, medale należą im się za samą wytrwałość. Co to ma być? Maraton, czy co? Równolegle z tą konkurencją rozpoczął się rzut dyskiem dziewczyn. To właśnie w tej rywalizacji nasze gimnazjum zdobyło pierwszy medal – brązowy. Brawo Ruda!

Godz. 11:30 – teraz pora na 300 metrów kobiet. Niby krótki bieg, ale spróbuj wytrzymać cała trasę sprintem. To już nie takie proste. Hmm, a gdyby tak wymknąć się tylnym wyjściem do tej lodziarni?

Godz. 12:00 - chłopcy biegną na 300 metrów. W innej części skaczą sobie w wzwyż na ten mięciutki materac , tak jak wcześniej dziewczyny. Żeńska część uczestników zawodów rozpoczyna skoki w dal. Przychodzi czas na pchnięcie kulą najsilniejszych ( i największych) mężczyzn. Czy oni wszyscy są w naszym wieku? Inni już rzucają oszczepem. I znowu ta Grecja…

Godz. 12:30 – dziewczyny zaczynają biec na 600 metrów, czyli klasyczny test dobrego rozkładu sił na trasie. A teraz szybko, może nikt nie zauważy mojego zniknięcia…

Godz. 12:45 – dotarliśmy do finału biegu na 100 metrów kobiet. Znaczy chyba, bo biegły tak szybko, że nie było ich widać. Chłopcy z resztą nie pozostali im dłużni. Następnie przychodzi kolej na rzut oszczepem dziewczyn. W tej konkurencji Paulina Łaskawska zdobyła pierwsze miejsce, nie dając żadnych szans swoim przeciwniczkom. Gratulacje!

Godz. 13:00 – i znowu te długodystansowe biegi. Komu to do szczęścia potrzebne? Odpowiedź jest prosta. Nie trudno było przewidzieć, że Dominika Kowalska zdobędzie tu złoty medal, gdyż już wcześniej mogliśmy zobaczyć, na co ją stać. Brawo!

Godz. 13:15 – biegły dziewczyny, to niech biegną i chłopcy. Co ciekawe, w biegu na 1000 metrów chłopców również mamy miejsce na podium. Tym razem srebro. Pogratulujmy Damianowi Olszackiemu. W obliczu tych zwycięstw lody smakują wyśmienicie!

Godz. 13:30 – rozpoczynają się sztafety, czyli takie wyścigi z patykami. Najpierw 4x100m dziewczyn i chłopców, potem już coś trudniejszego – sztafeta olimpijska. 800 metrów, 400 metrów, 200 metrów i 100 metrów. Uff, kto to wymyślił?

Godz. 14:45 – nareszcie koniec. Jeszcze tylko udekorowanie naszych zwycięzców i wracamy do Pokoju, aby pochwalić się osiągnięciami. Za sukces dzisiejszych zawodów można uznać też fakt, że odbyły się bez żadnych kontuzji i problemów. Najbardziej z tego powodu cieszą się oczywiście trenerzy. Może namówimy ich, żeby zabrali nas na lody?