"Pompeje"

O Pompejach dowiedzieliśmy się na lekcji historii i bardzo nas zafascynowały losy tego miasta. Nasz kolega Piotrek Urbański powiedział, że właśnie wchodzi do kin film pod tytułem „Pompeje”. Uznaliśmy za stosowne wybrać się na seans filmowy. Cała klasa przyjęła ten pomysł z entuzjazmem. Zorganizowaniem wyjazdu zajęła się pani R. Dąbrowska, a opiekunami zostały p. E. Banasiak, A. Kalbrun i I. Matuszewska.
„Pompeje” w reżyserii W.S. Andersona, na który jeszcze raz podkreślamy wszyscy ochoczo pojechaliśmy, jest filmem historycznym. Opowiada o wybuchu wielkiego wulkanu Wezuwiusza w Pompejach 24 sierpnia 79 r. ne. Miejscowość ta uważna była za jedno z najatrakcyjniejszych miast starożytnego imperium rzymskiego. Nic nie zapowiadało nadchodzącej katastrofy. Milo (Kit Harington) i Cassia (Emily Browning ) to główni bohaterowie filmu. Niewolnik przybywa do miasta by stoczyć walkę, która może dać mu wolność. W filmie przewija się wątek miłosny pomiędzy głównymi bohaterami. Jest w nim ukazana także nienawiść plemion podbitych przez Rzymian do zaborców. Jednak potęga natury odmienia losy wszystkich mieszkańców Pompei. Historycznego zniszczenia miasta nie dokonał ogień, ale lawa, gazy i popioły wulkaniczne. Popiół wulkaniczny, który zasypał Pompeje doskonale zakonserwował budowle, ludzkie szczątki i przedmioty. Ciekawe były efekty specjalne, na przykład w czasie wybuchu Wezuwiusza. W pewnych momentach, np.: podczas walk legionistów z Milo i Atticusem (w tej roli wybitny Adewale Akinnuoye-Agbaje), film przypominał dzieło „Rambo”. Po seansie wszyscy ochoczo spędziliśmy czas w Solarisie.

Wiktor Kruszelnicki i Michał Pawliszyn